W wyniku przeprowadzonych kontroli i audytów na terenie miejskiego składowiska odpadów przy ul. Piłsudskiego w Trzebini od ubiegłego roku nie przyjmowane są odpady. Od tej pory bardzo dużo słyszy się o rekultywacji tego miejsca… Do rekultywacji jednak prowadzić musi pewna procedura.

Przypomnę, że na podstawie analiz kart przekazania odpadów oraz tzw. „raportów wagowych” wykryto, że na terenie składowiska odpady były nieprawidłowo magazynowane już od pierwszego półrocza 2011 r. Wynika z tego, że aż 68 tys. t odpadów znajduje się na tzw. drugiej kwaterze składowiska, czyli na części wysypiska bez instrukcji eksploatacji składowania odpadów. To zmusza spółkę do zapłacenia tzw. opłaty podwyższonej za bezprawne przyjmowanie odpadów. Początkiem marca wydano decyzję, że za I półrocze 2011 r. należy zapłacić blisko 201 tys. zł „opłaty podwyższonej”. Niebawem kolejne postępowania. Oczywiście opłaty podstawowe powinny być regulowane na bieżąco, spółce zostało do zapłacenia do końca marca br. 400 tys. zł za cztery miesiące ub. r., w którym spółka przyjmowała jeszcze odpady.

Opłaty, które musi ponosić spółka, wynikają z przepisów, a zwłaszcza z art. 290 ustawy z dnia 27 kwietnia 2001 roku „Prawo ochrony środowiska” (tekst jednolity: Dz. U. z 2008 r. Nr 25, poz. 150, z późn. zm.).

Ważne jest to, że spółka chce zrekultywować składowisko. Koszty takiego przedsięwzięcia to blisko 8 mln zł, z czego możliwe jest wsparcie środkami zewnętrznymi, tj. 85% z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, 10% z Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej oraz 5% wkładu własnego (firma deklaruje, że posiada 400 tys. zł jako „fundusz rekultywacyjny”).

Procedura jest prosta: najpierw trzeba napisać projekt, kosztorys, następnie musi zostać ogłoszony przetarg.

Z przykrością trzeba stwierdzić, że na terenie składowiska zostało wykrytych wiele nieprawidłowości, od nieprawnego magazynowania odpadów po zaniechaniu ogrodzenia terenu, interwencjach Straży Pożarnej, nielegalnym przeprowadzeniu odpływu odcieków.

Do końca marca firma powinna otrzymać wymagane dokumenty, aby od czerwca do grudnia – zgodnie z harmonogramem – zrekultywować składowisko.